Wielki Piątek w parafii przy ul. Żupniczej miał w tym roku wymiar szczególny. Tutaj liturgia nie odbywa się w murach wiekowej katedry, ale w tymczasowej kaplicy, która dla lokalnej społeczności stała się prawdziwym Wieczernikiem. Fakt, że tuż za ścianą trwa budowa docelowego kościoła, nadał obchodom Męki Pańskiej atmosferę tymczasowości i pokory, tak bliskiej życiu św. Rity.
1. Surowość kaplicy i cisza placu budowy
Kiedy w Wielki Piątek milkną maszyny na budowie nowego kościoła, nad Żupniczą zapada przejmująca cisza. Liturgia rozpoczęła się od wejścia kapłana do wypełnionej po brzegi kaplicy. W miejscu, gdzie każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, bliskość wiernych wokół ołtarza stworzyła niezwykłe poczucie wspólnoty cierpienia i nadziei. Prostracja (leżenie krzyżem) na posadzce kaplicy przypomniała, że Kościół to przede wszystkim ludzie, a nie mury.
2. Męka Pańska w „kościele w drodze”
Podczas czytania opisu Męki Pańskiej, słowa o Chrystusie, który „nie miał gdzie głowy skłonić”, nabrały w tej wspólnocie realnego znaczenia. Parafianie św. Rity, którzy od lat budują swoją świątynię, doskonale rozumieją trud tworzenia czegoś od podstaw. Święta Rita również musiała budować swoje życie duchowe na „gruzach” osobistych tragedii, co czyni ją idealną patronką dla tej budującej się parafii.
3. Adoracja Krzyża w bliskim kontakcie
W małej przestrzeni kaplicy Adoracja Krzyża była doświadczeniem niemal namacalnym. Nie było dystansu – każdy wierny mógł podejść blisko, dotknąć drewna, zatrzymać się na moment intymnej modlitwy. W kolejce do krzyża stali mieszkańcy pobliskich bloków, niosąc swoje „codzienne krzyże” do patronki od spraw trudnych.
4. Boży Grób w kaplicznej prostocie
Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Bożego Grobu w warunkach tymczasowej kaplicy zawsze porusza najbardziej.
-
Symbolika: Skromny, ale wymowny wystrój grobu kontrastował z widocznymi za oknami zarysami powstającej świątyni.
-
Róże wśród rusztowań: Czerwone róże św. Rity, składane przy grobie, były symbolem życia, które wyrośnie nawet tam, gdzie obecnie jest plac budowy i surowy beton.
Nadzieja, która buduje
Mimo że wspólnota wciąż czeka na swój docelowy dom modlitwy, wielkopiątkowa liturgia w kaplicy przy Żupniczej pokazała, że duchowa budowla jest już gotowa. Ludzie trwający na modlitwie w ciasnym wnętrzu, zjednoczeni wokół Krzyża i swojej Patronki, udowodnili, że św. Rita z Cascii skutecznie uczy ich, jak zamieniać trud budowy w fundament wiary.
„Dziś modlimy się w kaplicy, ale sercem jesteśmy już w nowej świątyni” – to zdanie szeptane przez wiernych najlepiej oddaje atmosferę tego dnia.